Szukaj na tym blogu

Szukaj na tym blogu

środa, 25 kwietnia 2012

" Dwaj panowie n " Tadeusz Chmielewski

Gatunek:                   kryminał
Rok produkcji:        1961
Data premiery:        21 marca 1962
Kraj produkcji:        Polska
Język:                      polski
Czas trwania:           97 min.
Reżyseria:                Tadeusz Chmielewski
Scenariusz:              Tadeusz Chmielewski
dialogi:                    Stanisław Dygat
Muzyka:                  Adam Walaciński
Obsada:
Stanisław Mikulski − Janek Dziewanowicz
Tomasz Zaliwski − oficer SB
Joanna Jędryka − Elżbieta narzeczona Janka Dziewanowicza
Wacław Kowalski − Henryk Nowak (badylarz)
Janusz Bylczyński − Henryk Nowak (inżynier)
Ryszard Pracz − żołnierz budzony przez Oleckiego
Ryszard Pietruski − sierżant Ludowego Wojska Polskiego
Zbigniew Józefowicz - jako Stefan, wywiadowca WSW

___

Fabuła:

Urzędnik Kazimierz Dziewanowicz (Bolesław Płotnicki) ma niezwykłe hobby - zbiera informacje o ludziach urodzonych 29 lutego. Nie wie, że jego dziwaczna pasja może sprowadzić nań nieszczęście. Kiedy zgłasza się do niego nowy interesant, Henryk Nowak (Janusz Bylczyński), Dziewanowicz stwierdza, że ma już jego dane, choć nigdy wcześniej się nie spotkali. Różnica jest jedna - "jego" Henryk Nowak jest zupełnie kimś innym. Aby wyjaśnić tę zagadkę, urzędnik udaje się wieczorem do Nowaka.., i zostaje zamordowany. Kolejny (po filmie Stanisława Bareji "Dotknięcie nocy") kryminał w reżyserii Tadeusza Chmielewskiego. Oparty na autentycznych wydarzeniach film obfituje w nieoczekiwane zwroty akcji, przesiąknięty jest tajemniczą, niepokojącą atmosferą i zrealizowany z niezwykłą dbałością o szczegóły.

___


Moja ocena:

Pozbawiony jest moralizatorskiego nadęcia i enigmatycznej symboliki, zaś cały ciężar skupia się na wciągającej i zagmatwanej fabule, która trzyma w napięciu do ostatniej minuty filmu. Delikatne, orkiestrowe akcenty muzyczne - charakterystyczne dla takich filmów, nadają smaku scenom. W tle pierwszego planu przewija sie krajobraz czarno-białej Warszawy lat 50-tych. Z ujęc emanuje statyka, brak pośpiechu - tajniacy czekający w samochodzie, flegmatyczni urzędnicy, badylarz, inzynier zyjacy jak wczasowicz. Stanowi to kontrapunkt do dynamicznej fabuły, której tempo trzymają nagłe zwroty akcji. Zachowany został złoty środek. Podobnie jak w filmie: "Ostatni kurs". Nie da sie pominac charakterystcznej dla tego typu filmow propagandy i promocji MO, jednak nie umniejsza to walorów rozrywkowych tego filmu. Na uwage zasluguje podsumowanie inzyniera o realiach zycia w ówczesnej Polsce. Jak dla mnie był to strzał w kolano ze strony władz. Swoiste credo -"jak u nas jest", które nie zostało w filmie ani zanegowane, ani sprostowane w dalszej części filmu.
Film polecam. :)

 





Film:

http://filmymegavideo.pl/polskie/101545-Dwaj-panowie-N-1961-PL.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz